Shannen Doherty w nowym, pełnym emocji wywiadzie ujawnia więcej doświadczeń ze swojej walki z rakiem piersi. Aktorka rozmawia z Chelsea Handler w najnowszym odcinku talk show na Netflixie Chelsea, zabierając nas w głąb trudności jej walki i tego, co odkryła po drodze.
„Myślę, że to, co jest piękne, trudne i interesujące w raku, to to, że niszczy cię i buduje, i niszczy i buduje”. Doherty ujawnia się w wywiadzie. „Przemienia cię tak wiele razy. Osoba, którą myślałem, że powinnam być lub miałam być, lub kim myślałam, że jestem sześć miesięcy temu, jest teraz kimś zupełnie innym.
„I zdaję sobie sprawę,„ Wow, naprawdę myślałam, że byłam taka odważna i tak łaskawa przez cały ten czas i naprawdę po prostu się ukrywałam ”- mówi.
Matka Handlera zmarła na raka piersi 10 lat temu w 2006 roku; w ten sposób emocje i uczucia dzielone między nią a Dohertym podczas ich rozmowy są surowe i prawdziwe.
„To było bardzo trudne i nie upokarzające, ponieważ rak już mnie poniżył” – wyznaje Doherty. „To było trudne w sensie ponownego przemyślenia tego, kim jesteś i jak pogodzić się z tym, kim jesteś teraz i zaakceptować to, patrzeć na swojego męża i myśleć w stylu „Stary, tak mi przykro”.
Doherty zdecydował się wykorzystać media społecznościowe jako platformę, aby ujawnić dylematy życia z rakiem. Dzieli swój czas z chemią, lekarzami, dniami spędzonymi z uroczym psem i zdjęciami z wizyt w szpitalu: pokazuje, że życie toczy się dalej, nawet jeśli jest trudne.
Widać, że aktorka ma prawdziwego poplecznika i rocka w swoim mężu Kurcie Iswarienko. Znany z modnych zdjęć Margot Robbie, Jareda Leto, Ramiego Malka i Samuela L. Jackson, fotograf, wykorzystuje również swoją stronę na Instagramie jako miejsce, aby pokazać swoją miłość i zachętę dla Doherty'ego.
w wzruszający post trzy miesiące temu, opisał zdjęcie z żoną w różowej peruce i modelką Anne Marie Kortright: „Rak jest jak książka, która ma tyle stron, że nie widać sposobu, aby przeczytać je wszystkie naraz”.
Kontynuował: „Ale kiedy bierzesz je strona po stronie, historia wyłania się i przybiera kształty w nieoczekiwany sposób. Wynik nie jest jasny ani łatwy do liczenia, ale w trakcie podróży odkrywasz, że jasny wynik nie ma znaczenia. Najważniejsza jest podróż. Najważniejsze są osoby, z którymi się łączysz. Chodzi o ludzką energię. Chodzi o oddychanie”.