Czarujący Brytyjczyk, który w filmach gra dziwacznego rockmana Billy'ego Macka, wpadł do mnie Późny pokaz z Seth Meyers w środę wieczorem, aby porozmawiać o tym, czego możemy się spodziewać po bardzo wyczekiwanych mini kontynuacja Właściwie miłość—aż do pary elektryzujących niebieskich butów.
"To było naprawdę fajnie. Wszyscy przyszli. Nikt się nie wahał – wspomina Nighy. „Zobaczysz, co przydarzyło się wszystkim w ciągu 14 lat od powstania filmu. To doskonała ekstrapolacja tego, co mogło się wydarzyć. Nie wolno mi nic powiedzieć poza tym, że nie przegapisz Hugh Grant. I nie przegap Liam Neeson."
Prawie każdy członek oryginalnej obsady, w tym (Daniel), Keira Knightley (Julia), Colin Firth (Jamie), Thomas Brodie-Sangster (Sam), Olivia Olson (Joanna), Andrew Lincoln (Mark), Lucia Moniz (Aurelia), Marcus Brigstocke (Mikey) i Rowan Atkinson (Rufus) podpisali kontrakt na sequel, który zostanie wyemitowany w USA w maju NBC 25.
Jeśli chodzi o to, jak myślał o ponownym połączeniu się ze swoim kultowym bohaterem Billym, Nighy żartuje, że „ciężko było wejść w spodnie, ale udało mi się”.
„Musiałem być przekonany w oryginalnym filmie, musiałem być przekonany do Lycry” – dodał. „Myślę, że miałem 48 lat, a kiedy masz 48 lat, trudno jest wejść w obcisłe spodnie. A także dali mi top, który nie pasował do moich spodni."
„Jedna z najwspanialszych rzeczy, jakie kiedykolwiek mi się przydarzyły zawodowo – i Właściwie miłość sprawił, że to się stało – było to, że nie musiałem już iść na przesłuchanie” – mówi o skutkach z ukochanego filmu. „A jeśli zapytasz o to jakiegoś aktora, powie ci, że to najwspanialsza rzecz, jaka może się wydarzyć”.
Projekt, który wspiera coroczną zbiórkę pieniędzy na Red Nose Day organizowany przez Comic Relief, zostanie wyemitowany w Wielkiej Brytanii 24 marca w BBC One, a w USA w NBC 25 maja.