Johnny Depp udowodnił, że nie jest pretendentem, jeśli chodzi o szaleństwo. W niedzielę Piraci z Karaibów gwiazda dołączyła do Gene Simmonsa z Kiss i Joe Perry'ego z Aerosmith na scenie na charytatywnym koncercie w kręgielni Lucky Strike w Hollywood.

Depp – w koszuli Oxford, szarej kamizelce i dżinsach – grał z gwiazdami rocka na białej gitarze elektrycznej w celu wykonania „Rock and Roll All Nite” Kiss. (Obejrzyj jego występ w powyższym filmie.)

Aktor podobno dołączył także do house bandu w „School's Out” Alice'a Coopera. Koncert skorzystał mendingkids.org, który pomaga opłacać operacje korekcyjne dla dzieci znajdujących się w trudnej sytuacji. „Naprawianie dzieci nie tylko zmienia życie tych dzieci, ale także zmienia kraje rozwijające się, które potrzebują opieki medycznej”, Depp powiedział w oświadczeniu.

W zeszłym tygodniu nowe wampiry Deppa z Hollywood supergrupa— którego członkami są Cooper, Perry, basista Guns N' Roses Duff McKagan i perkusista Matt Sorum —ogłoszone plany plany krótkiej trasy koncertowej na cele charytatywne i wydania albumu,

Hollywoodzkie wampiry, we wrześniu. 11.