Mniej więcej w tym czasie w zeszłym roku Instagram został zalany czarnymi kwadratami, które miały pokazać solidarność z ruchem Black Lives Matter. Niezależnie od tego, czy było to w dobrych intencjach, czy nie, zarówno jednostki, jak i korporacje były wzywane do leniwego aktywizmu (lub slacktivism) i, co gorsza, aktywizmu performatywnego. W pewnym sensie był to znak chwili, pandemia utrudniła niektórym ludziom wyjście na ulice lub orędowanie na rzecz równości w IRL. Pod innymi względami wydawało się to dobrym początkiem, ale niekoniecznie wystarczającym.

Gdy świat zaczyna się otwierać, być może nadszedł czas, aby zastanowić się, co to znaczy być sojusznikiem. Oto, co musisz wiedzieć, jeśli chcesz wyjść poza aktywizm online — choć istnieje czas i miejsce na to, jak również — i przenieś swoje działania do rzeczywistego świata.

Od Instagrama po IRL.

Przewodnik po protestach jest ważnym źródłem informacji dla każdego, kto chce wyruszyć na wiece, niezależnie od tego, czy jest to nowicjusz, czy doświadczony protestujący. Przekształcanie dyskusji z komentarzy na Instagramie i innych platform społecznościowych w interakcję osobistą jest logicznym krokiem do udostępnienia pomysły i wypowiedzieć się, ale protesty często spotykają się z kontrprotestami, więc ludzie po obu stronach powinni być przygotowani na wszelkie sytuacja. Pomyśl o postach online jako o fazie planowania, a protestach jako o szansie na wprowadzenie tych planów w życie.

Według Rozcierany, istnieje sposób na połączenie akcji online z pracą w prawdziwym życiu. University of Pennsylvania profesor dr Sarah Jackson, profesor Northeastern University dr Moya Bailey i dr Brooke Foucault Welles, autorzy HashtagAktywizm: sieci sprawiedliwości rasowej i płciowejtwierdzą, że wirtualny aktywizm może połączyć „szybkość komunikacji w Internecie ze staranną organizacją”, co pozwala organizatorom budować „integracyjne, połączone ruchy”.

„W różnych okresach historycznych ruchy społeczne opierały się na debacie publicznej, dyskusji i opowiadaniu historii” – powiedział Jackson. „Dzisiaj widzimy to samo”.

Ta historia jest najlepiej widoczna w eleganckich infografikach udostępnianych na Instagramie. NowojorczykJane Hu nazwała posty katalizatorem skłaniającym ludzi do mówienia, a fizyczne protesty sposobem na utrzymywanie pomysłów poza siecią. Grafika zgubi się w kanale, ale spotykanie się z ludźmi i nawiązywanie kontaktów — oraz zobowiązanie do wspólnego udziału w przyszłych wydarzeniach — może utrzymać tempo.

Jak przełączyć aktywizm w tryb offline i zostać sojusznikiem w prawdziwym życiu?

Źródło: Getty Images

POWIĄZANE: Dlaczego inicjatywa „Wtorek zaciemnienia” na Instagramie rysuje krytykę

Wykorzystaj moc wyszukiwania.

Alyssa Bowen, doktorantka z historii na Uniwersytecie Północnej Karoliny w Chapel Hill, powiedziała: Wiadomości NBC że aktywizm internetowy popychający ludzi do szukania bardziej namacalnych sposobów wprowadzania zmian nie jest niczym nowym. Wspomniała ruch Occupy Wall Street na początku 2010 roku i Arabską Wiosnę jako przykłady spraw, które zaczęły się w Internecie i przejawiły się w osobistych protestach.

„Widzisz ludzi, którzy zostają w domu, nie mając nic do roboty poza oglądaniem Netflixa i korzystaniem z Twittera, i myślę, że ludzie świetnie zwracać uwagę na to, co się dzieje, nawet bardziej niż zwykle, ponieważ mieli dostęp w czasie rzeczywistym do tego, co się działo podczas protestów” powiedział.

ten Pew Research Center przeprowadziło ankietę w czerwcu, który pokazał, że 54% użytkowników mediów społecznościowych w wieku od 18 do 29 lat stwierdziło, że „korzystało z platform mediów społecznościowych w ciągu ostatniego miesiąca w poszukiwaniu informacji o wiecach lub protestach odbywających się w ich okolicy”.

Zasoby internetowe, takie jak Facebook i Twitter (wyszukaj „protest”, „marsz za” lub „karawana samochodowa” w sekcji Wydarzenia i śledzić lokalne organizacje) może ułatwić zaangażowanie się i stawianie pierwszych kroków w walce o rzeczywistość reszta.

POWIĄZANE: 15 zasobów antyrasistowskich, które pozwolą ci być poinformowanym

Połącz się z organizacjami, aby uzyskać jeszcze większy (i ciągły) wpływ.

Osoby, które chcą się zaangażować, mogą szukać zasobów w organizacjach takich jak Marsz dla naszego życia, który opowiadał się za rejestracją wyborców podczas wyborów w 2020 r. oraz Projekt bohatera ankiety, organizacji, która zachęcała młodych ludzi do ubiegania się o pracę w sondażach. QRIUS przytoczył australijskie protesty związane ze zmianą klimatu jako kolejny przykład aktywizmu internetowego, który przekształcił się w protesty. Istniejące organizacje, które mają jasną misję, są już utworzone, aby dać głosom platformę, a wzmacnianie tych nowych pomysłów tworzy ciągły dialog, który może zapoczątkować ciągłe zmiany. Śledź je, aby uzyskać szczegółowe informacje na temat przyszłych wydarzeń.