Sadie Reynolds, 18 lat, urodziła się zaledwie trzy tygodnie po 11 września. Była w pierwszej klasie, gdy kryzys finansowy w 2008 roku wywołał Wielką Recesję, i właśnie zaczynała liceum w roku, w którym Donald Trump wszedł do Gabinetu Owalnego. Przenieśmy się do teraźniejszości, a Reynolds wchodzi do college'u w czasie, gdy uniwersytety zamykają kampusy i przenoszą jesienne zajęcia online; kiedy przemoc policyjna zostanie ostatecznie i niszczycielsko obnażona; kiedy dosłowne pożary szaleją w całym kraju; i kiedy każdy dzień zaczyna się od nowej śmiertelności koronawirusa. To są wyznaczniki jej dorastania i są szalenie różne (i spójrzmy prawdzie w oczy, o wiele ciemniej) od tych pamiętanych przez jej rodziców, a nawet tych z pokolenia milenialsów, zaledwie kilka lat starszych niż ją.
Tej jesieni Reynolds będzie jednym z pierwszych wyborców należących do pokolenia Z, które w sumie uzupełnią jeden na 10 uprawnionych wyborców. Powiedzieć, że Gen Z lub Zoomery - jak dziennikarze, marketerzy i
„Po prostu czujemy, że świat został nam przekazany w ogniu”.
Do tej pory wiele powiedziano o Zoomerach – których można trafniej nazwać Mroczniakami, ze względu na to, jak dystopijni (a nawet mizantropijni) mogą wydawać się na powierzchni. Oni nienawidzę kapitalizmui kocham TikTok. Jako najbardziej nieufne pokolenie w Ameryce — według Pew Research Center, aż 73% Amerykanów w wieku od 18 do 29 lat mówi „przez większość czasu ludzie po prostu dbają o siebie”, w porównaniu do 48% osób powyżej 65. roku życia mówi to samo — nie wierzą zbytnio w instytucje polityczne, zwłaszcza polityczne imprezy. I wszyscy są entuzjastycznie nastawieni na myśl o konieczności wyboru między wiceprezydentem Joe Biden, kandydata Demokratów i prezydenta Donalda Trumpa w listopadowych wyborach powszechnych w 2020 roku.
Ale żeby usłyszeć, jak to mówi Reynolds, żaden z ich pesymizmu i powierzchownej beznadziejności nie powinien być mylony z obojętnością lub porażką. Nikt rozumie pilność 2020 roku lepiej niż wyborcy po raz pierwszy, tacy jak ona. Nie ma jednej sprawy najbardziej palącej dla pokolenia Z: dbają o zmiany klimatyczne, kontrolę broni, imigrację i sprawiedliwość rasową, reakcję na pandemię i niedrogie studia. Są absolutnie zmęczeni stanem rzeczy i postrzegają wszystkie te kwestie jako powiązane i równie pilne, mówi Kei Kawashima-Ginsberg, dyrektor Centrum Informacji i Badań nad Uczeniem Obywatelskim i Zaangażowaniem w Tufts (OKRĄG). Rezultat: nie mogą się doczekać głosowania w listopadzie – i prawdopodobnie… głosuj na Bidena z dużym marginesem — ale prezydentura nie jest tym, na czym im zależy.
„Wokół prezydentury pojawiło się rozczarowanie. Teraz widzimy młodych ludzi prowadzących strajki i protesty w szkołach średnich, w ratuszu lub na lokalnych posterunkach policji” – mówi Kawashima-Ginsberg. „Widzą młodych ludzi, którzy są tacy jak oni, idą tam i robią coś w społeczności. To nowość i jest to inny rodzaj motywacji niż mówienie „Naprawdę chcę Bidena”, czego nie słyszymy”.
To ukazuje kluczową specyfikę Mroku: chociaż nie wierzą w dorosłych? i instytucje, które były przed nimi, mają ogromną wiarę w siebie i swoją zdolność do działania lepszy. Mniej niż jedna piąta Gloomers twierdzi, że USA zmierzają we właściwym kierunku, ale 62% zgadza się, że ich pokolenie jest pokoleniem, które zmieni kurs Ameryki, według Morning Consult's Śledzenie światopoglądu Gen Z. Jeszcze ciekawsze jest to, że od maja liczba ta wzrosła o 6 punktów.
POWIĄZANE: Oczywiście Kamala Harris jest gotowa na prezydenta
Więc jeśli Mroczni nie mają zaufania do urzędu prezydenta i głównych partii politycznych, gdzie robić stoją, dokładnie? „To pokolenie zdecydowanie zmierza w kierunku postępowych reform. Chcą szerokich możliwości ekonomicznych, sprawiedliwości środowiskowej i powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej, i są częścią oddolnych organizacji walczących z rasizmem i klasizmem. Ich zaangażowanie jest niezwykłe” – mówi Brandy S. Dr Faulkner, adiunkt na Wydziale Nauk Politycznych w Virginia Tech. „W przeciwieństwie do poprzednich pokoleń, skupiają się nie tylko na sobie, ale na poprawie jakości życia innych”.
Ponad trzy czwarte wyborców pokolenia Z nie akceptuje prezydenta Trumpa, zgodnie z Ankieta ławek przeprowadzone w styczniu. To było zanim COVID-19 i morderstwo George'a Floyda z rąk policjantów wstrząsnęło światem. Dane sugerują, że obie kwestie – niezdolność rządu do reagowania na kryzys i systemowy rasizm osadzony w wymiarze sprawiedliwości – zaktywizowały tylko młodych wyborców, nawet więcej: 75% respondentów z Gloomer stwierdziło, że pandemia znacząco wpłynęła na ich światopogląd, a 68% (wzrost o 21 punktów od kwietnia) mówi to samo o Black Lives Matter każdego ranka Konsultować.
20-letnia Kenna Borrieci zalicza się do tej grupy. Przed marcem nie była tak bardzo zaangażowana w proces polityczny. Chciała Sen. Bernie Sanders w wyborach prezydenckich, ale nie głosowała w prawyborach, ponieważ, podobnie jak wielu przedstawicieli pokolenia Z, nie ma silnej przynależności partyjnej. „Kiedy zdarzył się COVID, zaczęłam się bardziej angażować” – mówi. Potem nadeszła śmierć George'a Floyda i wybuch aktywności solidarnościowej z czarnoskórą społecznością. Mówi, że brała udział w demonstracjach, a teraz nierówność rasowa jest dla niej najważniejszą kwestią. Jesienią planuje głosować na Bidena.
„Wierzę, że moje pokolenie musi nosić o wiele więcej w tak młodym wieku, ponieważ jeśli nie, to kto?”
Podobny sentyment wyraziła 18-letnia Salena Debreyesus. „Biorąc pod uwagę bieżące wydarzenia, moje [postępowe] poglądy umocniły się. Poświęciłam ten czas, aby usiąść i przyjrzeć się, jak rzeczy wpływają na mnie i większą społeczność” – mówi.
Podczas gdy radykalizm porównawczy Gloomerów (a Sonda 2019 okazało się, że 64% wyborców z pokolenia Z twierdzi, że jest w pewnym stopniu lub bardzo prawdopodobne, że zagłosuje na kandydata socjalistów) i ich postawa „diabelska może się przejmować” (uh, pamiętaj, kiedy zebrali się na TikTok, aby zawstydzić Trump na swoim rajdzie Tulsa?) zyskały sporo zasłużonej uwagi, przeoczono ich zaskakujący pragmatyzm w obliczu historycznego nieszczęścia.
18-letnia Amelia Federico mówi mi, że tej jesieni miała jechać do Waszyngtonu, aby studiować na American University. Zamiast tego zostaje w okolicy, aby uczęszczać do college'u w pobliżu jej Denver, Colo. dom na przyszły rok. „Nie czułam, że wydatkowanie 40 000 dolarów na uniwersytet online było dla mnie finansowo właściwe” – wyjaśnia. „Miejmy więc nadzieję, że jesienią 2021 r. Pójdę”.
Federico mówi, że nie może się doczekać głosowania w listopadzie na Joe Bidena. Głosowała również na Bidena w prawyborach, czyniąc ją trochę anomalią, biorąc pod uwagę, że Biden miał problemy z zdobyć najmłodszy wyborcy wcześniej w tym roku. Podejmując decyzję, kierowała się tym samym pragmatyzmem, który wybrała, aby w tym roku nie chodzić do szkoły. „Nie skłaniałem się ku Joemu, ale to on był osobą, na której wylądowałem, ponieważ musiałem myśleć nie tylko o to, czego chciałem, ale kto miał być osobą, która połączy ludzi, gdy to oni będą przeciwko Donaldowi? Atut?"
Jako pilne kwestie wymieniła również pandemię, zmiany klimatyczne i rasizm strukturalny. „Wierzę, że moje pokolenie musi nosić o wiele więcej w tak młodym wieku, ponieważ jeśli nie, to kto?”
Mroczni mogą okazać się najbardziej zaangażowanym politycznie pokoleniem we współczesnej pamięci. Kawashima-Ginsberg cytuje a Ankieta CIRCLE od czerwca 2020 r., który pokazuje niesamowite 60% Ciemnych we wszystkich grupach rasowych, twierdzi, że jest częścią „ruchu politycznego, który będzie głosować za wyrażeniem swoich poglądów”, a 27% 18-24-latków twierdzi, że protestowało lub maszerowało, co stanowi wzrost o 22% w tej samej grupie wiekowej cztery lata temu. „Ten rodzaj aktywności obywatelskiej był marginalny jeszcze kilka lat temu. Teraz jest to coś, co wszyscy robią” – mówi Kawashima-Ginsberg. „I nie zastępują zaangażowania wyborczego aktywizmem. Mówią, że angażują się w oba.
Czy ta pilność wokół problemów i generał przechyli się w lewo, wszystko to doprowadzi do zwycięstwa Bidena, jest kwestią otwartą. O ile różne dane ankietowe (zarówno z Pew, jak i CIRCLE) sugerują, że pokolenie Z jest gotowe na bycie liberalną siłą w tym roku jedną rzeczą, którą wiemy na pewno o Gloomers, jest to, że są nieprzewidywalne i niełatwe do kategoryzować. „Jeśli myślisz, że wszyscy [w Pokoleniu Z] popierają Berniego, to jest to nieporozumienie” – mówi Kawashima-Ginsberg. „Zapominamy, jak bardzo są różnorodne”.
POWIĄZANE: Młodzi ludzie nie głosują — ale to nie dlatego, że ich to nie obchodzi
Jeśli chodzi o identyfikację partii, Dane KOŁA od 2018 roku około jedna trzecia (35,5%) pokazuje szczupłych Demokratów, kolejne 21% twierdzi, że są Republikanami, a jedna trzecia młodzieży identyfikuje się jako Niezależni. Ta ostatnia grupa — niezależni — to dzika karta, która może obejmować zarówno bardzo postępowych, jak i bardzo konserwatywnych lub libertariańskich ludzi. „Ten naprawdę postępowy kawałek tortu wciąż rośnie. Ale jest też wielu członków pokolenia Z, którzy są „konserwatywni podatkowo i społecznie liberalni” – mówi Kawashima-Ginsberg. „Około jedna trzecia z nich to bardziej tradycyjni republikanie, nawet jeśli nie są fanami obecnej republiki”. (Rzeczywiście, nawet republikanie z pokolenia Z różnią się od swoich starszych w kluczowych kwestiach, per Dane ławki: Znacznie częściej zgadzają się, że czarni są traktowani mniej sprawiedliwie niż biali i częściej zgadzają się, że działalność człowieka powoduje zmiany klimatyczne.)
Drugim czynnikiem jest oczywiście frekwencja. Chociaż historyczna frekwencja młodzieży w połowie kadencji 2018 roku jest z pewnością dobrym znakiem, dr Faulkner mówi, że: nie należy pomijać możliwości, że bez emocji mniej Ponurych zagłosuje na prezydenta w ogóle. „Mamy rację, gdy mówimy, że tak naprawdę nie mają innego wyboru [poza Bidenem czy Trumpem]” – mówi. „Ale tak robią. W ramach protestu mogą wybrać usiąść, a to poważna możliwość.
Pandemia wywołała również spore zamieszanie wśród najmłodsi wyborcy o tym, jak głosować korespondencyjnie, i czy są zarejestrowane, sugerują dane CIRCLE z 2020 roku. „Ale kiedy napotykasz bariery podczas głosowania, rzeczą, która sprawia, że się jej trzymasz, jest prawdziwa pasja” – mówi Kawashima-Ginsberg. A dla Gloomers nie brakuje pasji.
„Zmiana nastąpi niezależnie od tego, kto zostanie wybrany na prezydenta” – mówi Dabreysus. „To jest główny punkt, o którym ludzie powinni wiedzieć o moim pokoleniu”.
„Wiem, że głosowanie przyniesie prawdziwą zmianę, nawet jeśli nie wygra ten, na kogo zagłosuję”, mówi Reynolds. „Wiele osób w moim wieku myśli, że nasze pokolenie zmieni świat. Brzmi banalnie. Ale myślę, że jeśli nadal będziemy w to wierzyć, to naprawdę będziemy”.