W sierpniu zeszłego roku wynajęliśmy z trzema moimi najbliższymi przyjaciółmi przerobioną stodołę w Vermont na tydzień.

Chociaż mieszkaliśmy zaledwie kilka mil od siebie na Brooklynie, nie mieliśmy kontaktu IRL od prawie sześciu miesięcy. W związku z gwałtownym spadkiem liczby przypadków Covid i złagodzeniem ograniczeń zdecydowaliśmy, że to dobry czas, aby mieć jakieś bezpieczne, społecznie zdystansowana zabawa (co wprawdzie brzmi zdrowo i wcale nie jest zabawne, ale Biały Pazur pomógł).

Po indywidualnej kwarantannie przez dwa tygodnie i otrzymaniu negatywnych wyników testów, we trójkę wpakowaliśmy się do używanego kombi z 2001 roku, które kupiłem podczas pandemii i pojechaliśmy sześć godzin na północ do stodoły z pięcioma sypialniami położonej na rozległym, malowniczym zboczu wzgórza, z łagodnymi zielonymi zboczami, które uświadomiły mi, że logo Ben & Jerry's opiera się na prawdziwym miejsce.

Przyjechaliśmy w niedzielę wieczorem, a w poniedziałek rano wszyscy przygotowaliśmy laptopy, połączyliśmy się z WiFi i… rozpoczęliśmy pracę. Przez następne trzy dni „pracy ze stodoły” przechadzaliśmy się między sypialniami, salonem i kuchnią, pracując razem i osobno. Podczas przerw mieszaliśmy się przy dzbanku z kawą, rozmawiając o naszych dniach, naszych spotkaniach i naszych projektach, podobnie jak mieszanina kolegów skupionych wokół biurowej kuchni, choć nikt z nas tak naprawdę nie pracuje razem. Około 17:00 sprawdziliśmy ze sobą, o której wszyscy będziemy się pakować i co chcemy na obiad. O 18:00 zebraliśmy się na patio z piwem w ręku. Do godziny 21:00 krzyczeliśmy do P!NK w piwnicy/sali gier, która była wyposażona w stół bilardowy, tarczę do rzutek, obręcze w stylu arkadowym, stół do ping ponga i oczywiście automat do karaoke (którą właściciele wypożyczalni Vermonter ujmująco nazywali maszyną „crokey”, gdy wręczali nam Klucze).

Teraz wyobraź sobie, że twoje dni pracy wyglądają tak, jak te 90, 100 dni w roku, ale bez testów Covid, masek lub ciągłego zmartwienia zakaźna cząstka unosząca się w powietrzu infiltrując twoją cenną bańkę.

W 2020 r. moi przyjaciele i ja nie zdawaliśmy sobie sprawy, że nasza jednorazowa ucieczka z kwarantanny może być przyszłością pracy zdalnej. Bez presji codziennego pojawiania się w biurze, moglibyśmy wykorzystać naszą nowo odkrytą wolność, aby zmaksymalizować czas, który spędzamy nie były pracy, zwłaszcza w cieplejszych miesiącach letnich. Pomyślałem sobie, że tak właśnie musieli czuć się bogaci, gdy jakieś tysiąclecia temu zdali sobie sprawę, że… mogli ujść na sucho z wielomiesięcznymi wakacjami w swoich letnich domach w Hamptons lub Palm Sprężyny.

Według Pew Research Center, 71% osób, które mają możliwość pracy w domu, robi to teraz najczęściej, jeśli nie cały czas. Podczas gdy liczba pełnoetatowych pracowników zdalnych spadnie, gdy wiele biur zostanie ponownie otwartych latem i jesienią tego roku, wiele firm — takie jak Spotify, Twitter i Dropbox — zapewniły swoim pracownikom możliwość trwałego ustawienia pracy z domu.

Według New York Times, niektórzy pracownicy grożą nawet odejściem, „chyba że będą mogli pracować, gdziekolwiek i kiedykolwiek chcą”. Dla tych z nas, którzy nie pracują w pole „niezbędne” lub mieć wygodne oszczędności potrzebne do ciągnięcia Andy SachsKompromisem między pracodawcami a pracownikami będzie model hybrydowy: Praca zdalna dwa lub trzy dni w tygodniu. Według Przekoduj, model ten będzie dominującą formą pracy biurowej, podczas gdy pełnoetatowi pracownicy zdalni będą stanowić 15-18% prac umysłowych — w porównaniu z jednocyfrowymi liczbami sprzed pandemii.

Choć liczby te mogą wydawać się stosunkowo niskie, trendy z pewnością przemawiają na naszą korzyść. Nicholas Bloom, profesor Uniwersytetu Stanforda, który studiuje pracę zdalną, nazywa radykalna zmiana „Jedna z niewielu wielkich zalet pandemii”, opowiadająca Przekoduj że „przyspieszyliśmy 25 lat dryfowania w kierunku pracy z domu w ciągu jednego roku”.

Z pracy zdalnej wiąże się wiele korzyści społecznych, w tym większa różnorodność kandydatów, którzy mogą nie chcieć mieszkać w drogim, centrum miejskie, takie jak Nowy Jork czy Chicago, a także zmniejszenie emisji dwutlenku węgla dzięki znacznie mniejszej liczbie osób dojeżdżających do pracy dzień. Przede wszystkim jednak mam nadzieję, że praca zdalna może zapewnić tym z nas, którzy pracują, nowo odkryte źródło radości w każdego dnia i możliwość spędzenia czasu z rodziną i przyjaciółmi, a nie z „rodziną z pracy”, którą zawsze są dyrektorzy korporacji narzekać. (Ani kopania moich żon z pracy — wszyscy jesteście zaproszeni na wspólny dzień pracy w moim domu.)

Wspólność to element, którego brakowało w ciągu ostatnich 14 miesięcy pracy w domu. Kiedy jesteś ograniczony do swojego domu lub mieszkania przez 24 godziny na dobę i boisz się dzielić windę z sąsiada, znacznie mniej towarzysko z przyjaciółmi, praca z domu bardziej przypomina pracę z własnego więzienia, i to jest przed rozważasz Szkoła powiększania, opieka nad starszymi rodzicami, lub walczący z Twoim konserwatywny tata o noszeniu masek i nie głosuje na Trumpa (ponownie). Ale przyszłość pracy w domu jest o wiele mniej dosłowna i to dobrze — i to nie tylko dla Ciebie wydajność, chociaż i tak jest

POWIĄZANE: Co 15 naszych redaktorów nosi do pracy w domu

Pisarka Anne Helen Petersen zbadała koncepcję społecznej pracy zdalnej w krótkim ostatnia edycja jej biuletynu Culture Study, w którym opisała spotkanie przed pandemią ze swoimi przyjaciółmi, którzy, tak jak ona, mieli możliwość pracy w domu. Pisała o popołudniach wypełnionych wspólnymi lunchami, przerwach na odebranie dzieci z przedszkola i przyjemnej, rodzinnej atmosferze patio najlepszego przyjaciela.

„[Moi przyjaciele] podrzucali swoje dzieci do przedszkola lub przedszkola, a my siadaliśmy przy kuchennym stole, jakbyśmy byli z powrotem przy stole w bibliotece na studiach” – pisze Petersen.

„Jedna osoba mogłaby wskoczyć do innego pokoju, aby zadzwonić, inna osoba (ja) wyjaśniłaby coś dziwnego, co dzieje się na Twitterze, ale piliśmy kawę przez cały poranek, a potem inny znajomy zrobiłby nam „Rodzinny Talerz Obiadowy”: szwedzki stół z pokrojonymi jabłkami, kawałkami sera cheddar, salami, Cienkim Pszennym, ogórkiem, może hummusem i kilkoma żelkami na dobre mierzyć. Napadaliśmy na spiżarnię w poszukiwaniu seltzerów, pracowaliśmy do około 15:30 lub 4, a potem biegaliśmy i wracaliśmy przed czasem odbioru dzieci” – pisze. Może brzmi to jak wymiar równoległy, utopia zarezerwowana dla nielicznych. Ale dla wielu osób pracujących teraz samotnie w domu ta konfiguracja jest dostępna, jeśli nie zaczyna się już dziać, ponieważ coraz więcej osób otrzymuje szczepionkę.

Należy pamiętać, że zadania, które umożliwiają pracę z dowolnego miejsca, są często podzielone według linii klasowych. Większość pracowników o średnich i niższych dochodach mowić nie mogą pracować z domu, a tylko 23% osób, które nie ukończyły czteroletniego college'u, twierdzi, że praca zdalna jest możliwa. To powiedziawszy, może to być pierwszy raz w historii, kiedy tak duża liczba Amerykanów mogą zalogować się do biura zamiast wchodzić, a wkrótce będą mogli to zrobić z dowolnego miejsca. Dla zdecydowanej większości pracowników umysłowych, którzy spędzili ostatni rok chodząc z łóżka na kanapę do łóżka, dzień po dniu, jakaś wersja tego stylu życia pracy zdalnej jest tuż za rogiem.

POWIĄZANE: Badanie wskazuje, że więcej kobiet zaszczepia się niż mężczyzn, potwierdza światopogląd każdej kobiety

Te skumulowane godziny spędzone na dojazdach można zastąpić czasem spędzonym z rodziną, zanim „pośpieszysz się” na poranne spotkanie na stojąco (które zabierzesz w kuchni). Zamiast szybkiego lunchu w stołówce w miejscu pracy — lub, co gorsza, lunchu przy biurku — pamiętaj, jak wygląda światło słoneczne podczas spaceru z psem po bloku. Popołudniowe biegi przy kawie mogą być bardziej spokojne, gdy delektujesz się domowym naparem na podwórku z sąsiadem. Napoje po pracy mogą zacząć się o 17:00, kiedy dołączysz do znajomych w barze, aby zakończyć pracę na cały dzień, a na koniec — wreszcie — zamów drinka przed końcem happy hour. Jest nawet miejsce na ucieczkę blisko lub daleko: tydzień w AirBnB przy plaży ze swoją załogą; miesiąc w odległej chatce w lesie ze swoim partnerem; lub nawet pobyt za granicą, o którym zawsze marzyłeś, ale nigdy nie myślałeś, że jest to możliwe w twoim zawodzie. Zamiast rujnować wakacje znajomym, pracując dalej rzeczywisty płatny czas wolny (na miłość boską, proszę, nie bądź osobą, która "tylko sprawdza coś w pracy, bądź tam" podczas mojej podróży. Wyrzucę twojego iPhone'a z wyciągu narciarskiego.), możesz na nowo wyobrazić sobie, jak wygląda podróżowanie i praca.

Moja podróż do Vermont nie była wakacjami iw żaden sposób nie opowiadam się za mniejszą liczbą i/lub skompromitowaną WOM. Ale tak nie było nie wakacje też. Chociaż nie byliśmy w stanie odkryć lokalnego życia nocnego, nasza czwórka przerwała nasze dni pracy na wędrówki, relaksujące wycieczki do pobliskiego basenu i rundy cornhole na podwórku. Wykorzystując tylko jeden dzień rzeczywistego urlopu, aby złapać najjaśniejsze godziny poranka na wędrówkę, po której nastąpiła długa jazda do domu, udało nam się uciec, nadrobić zaległości, odpocząć, a co najważniejsze, po prostu być razem. Wreszcie.