Gratulacje, Kate! Z zbliżającymi się narodzinami Baby Alice (lub Artur, w zależności od przypadku), masz zamiar wejść do elitarnych szeregów rodziców z trojgiem lub więcej dzieci. Osiągnięcie to wywoła podziw i pogardę w równym stopniu, w zależności od tego, czy królewski potomek śpi spokojnie (heh heh), czy też plądruje Cadbury Dairy Milks w kolejce do zakupów. Bycie królewskim uchroni cię przed niektórymi, ale nie wszystkimi, stojącymi przed tobą wyzwaniami, więc rozważ te nieuniknione sytuacje:
• Podziel wszystko na trzy równe części. Dotyczy to pizzy, powierzchni sypialni, ciebie. Bez wyjątków: Jeśli z poduszki fotelika samochodowego odzyskano tylko jedną M&M, należy ją dotychczas podzielić na trzy.
• Dobra wiadomość: dostaniesz darmową przepustkę na spełnienie życiowych wymagań. Późno? Kupione w sklepie babeczki na sprzedaż wypieków? Plama na sukience? (OK, może nie Twój sukienka.) Przewróć bezradnie oczami i powiedz: „Ugh, troje dzieci”.
• Twoja wiara w niezbędną ludzką dobroć zostanie zachwiana przez niewypowiedzianie okropne zachowanie, którego jesteś świadkiem, a niektóre z nich jest twoim własnym.
• Jedno dziecko zawsze będzie na ciebie wściekłe.
• Jeden zawsze będzie antagonizował pozostałe dwie.
• Twoje najstarsze dziecko będzie tak dojrzałe, jak najmłodsze.
• Będziesz zły na Williama w 50 procentach czasu.
• Rodziny pięcioosobowe potrzebują dwóch pokoi hotelowych zamiast jednego. Nie mogą przywołać taksówki na ulicy; bardzo duży samochód należy wezwać z wyprzedzeniem. Będziesz miał minivana.
• Należy unikać podróży lotniczych, głównie ze względu na innych. Za każdym razem, gdy w kabinie samolotu wybuchnie nieprzyjemny zapach, winę ponosi ktoś z twojego potomstwa, bez względu na to, jak energicznie temu zaprzeczają.
• Będą tylko dwie godziny w nocy, kiedy wszyscy będą spać w tym samym czasie.
• Każda noc, kiedy ty i William jesteście w łóżku bez dziecka, automatycznie kwalifikuje się jako „nocna randka”. Wykorzystaj w pełni ten rzadki prezent przez... spanie.
• „Ja czas” nie będzie już mani-pedi ani masażem; wystarczy wypróżnienie.
• Ogólna jakość obiadu spada z każdym kolejnym dzieckiem. Są co najwyżej trzy produkty, które każdy członek rodziny zje, a dwa z nich to makaron i ser.
• Poza blaskiem reflektorów wygoda i łatwość staną się Twoimi zasadami przewodnimi, zastępując „dobry gust” i „wyrafinowanie”. Kluczowy będzie termin „pranie chemiczne”.
Jako arystokrata masz szczęście, że możesz sobie pozwolić na pomoc; zatrudnij wszystkie nianie, które możesz, a także zdobądź zapasowe dla siebie. Ale pamiętaj, że nawet z tą armią twoje dzieci będą naprawdę chciały tylko ciebie. Więc naprawdę jesteś jak każda inna nadmiernie rozbudowana matka. Powodzenia!