Były prezydent Barack Obama wydał oświadczenie po tym, jak: brutalne oblężenie Kapitolu w środę, co spowodowało cztery zgony.

Obama, głośny przeciwnik administracji Trumpa, napisał: „Historia słusznie zapamięta dzisiejszą przemoc na Kapitolu, podżeganą przez zasiadającego prezydenta, który nadal bezpodstawnie kłamie o wyniku zgodnych z prawem wyborów, jako moment wielkiej hańby i wstydu dla naszego naród."

Bez wahania odniósł się do źródła niezadowolenia wśród popieranych przez Trumpa, powołując się na krążące kłamstwa przez partię republikańską i skrajnie prawicowe serwisy informacyjne dotyczące legalności wyborów prezydenckich w 2020 r. wybór.

„Od dwóch miesięcy partia polityczna i towarzyszący jej ekosystem medialny zbyt często nie chcą powiedzieć swoim zwolennikom prawda – że nie były to szczególnie bliskie wybory i że prezydent elekt Biden zostanie zainaugurowany 20 stycznia” Obama napisał. „Ich fantastyczna narracja oddala się coraz bardziej od rzeczywistości i opiera się na latach zasianych urazów. Teraz widzimy konsekwencje, ubite w brutalne crescendo”.

„Crescendo”, o którym mówi, przyniosło cztery zgony – z których trzy były zgłaszane „nagłe wypadki medyczne”, i jeden potwierdzony jako kula wystrzelona w klatkę piersiową kobiety przez policję Kapitolu.

„W tej chwili przywódcy republikańscy mają jasny wybór w zbezczeszczonych izbach demokracji” – kontynuował. „Mogą kontynuować tę drogę i podsycać szalejące pożary. Albo mogą wybrać rzeczywistość i zrobić pierwsze kroki w kierunku ugaszenia płomieni. Mogą wybrać Amerykę”.

Chociaż była dyskusja na temat powoływania się na 25. poprawka a tym samym pozwalając wiceprezydentowi Mike'owi Pence'owi przejąć kontrolę Trumpa, nie jest jasne, czy to się uda. W każdym przypadku, Prezydent elekt Biden obejmie urząd za 13 dni.

POWIĄZANE: Ludzie dzielą się zaskakującym zdjęciem budynku Kapitolu USA

„Pocieszyło mnie to, że wielu członków partii prezydenckiej przemawia dzisiaj z mocą” – powiedział Obama. „Ich głosy uzupełniają przykłady republikańskich urzędników państwowych i lokalnych w wyborach w stanach takich jak Gruzja, którzy nie dali się zastraszyć i honorowo wypełniali swoje obowiązki. Potrzebujemy więcej takich przywódców – teraz iw nadchodzących dniach, tygodniach i miesiącach, gdy prezydent elekt Biden będzie pracował nad przywróceniem wspólnego celu naszej polityce. Od nas wszystkich jako Amerykanów, niezależnie od partii, zależy, czy wesprzemy go w tym celu”.